Kilka pytań ogólnych

Z mediawiki

  1. Jak rozdysponować czas na wykonywanie zleceń od różnych klientów?
    Najpierw poznać swoje aktualne moce przerobowe. Określić, czy 2000 słów no match dziennie w znanej dziedzinie to dużo czy mało; czy 1000 słów NM w nieznanej dziedzinie to dużo czy mało. Na podstawie tego określić swoją wydajność tygodniową. Wcześniej określić, czy tydzień roboczy ma 5, 6 czy 7 dni. Na początek nie przejmować się różnymi klientami, bo ciężko jest początkowo z marszu trafić na klientów, którzy będą wysyłali stale, równe partie tekstu, jednak przygotować i poznać swoją wydajność trzeba jak najszybciej.
  2. Jak odmówić przyjęcia zlecenia w przypadku braku mocy przerobowych?
    Zgodnie z prawdą. Klient to też człowiek i rozumie, że jesteście chorzy, przyduszeni pracą lub po prostu tekst wykracza poza zakres waszych kompetencji. Zawsze lepiej odmówić czegoś, czego nie da się wykonać lub jest zbyt trudne niż spartaczyć pracę. Zawsze trzeba umieć określić swoją wydajność i umiejętności.
  3. Jak sensownie dobrać sobie optymalną liczbę zleceniodawców (a może warto współpracować tylko z jednym klientem, który stale coś przysyła)?
    Od zasady Pareto (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Pareto) nie ma ucieczki. Tak po roku jak i po 10 latach pracy można mieć niezłą "pulę" dostawców pracy, ale nigdy ta pula nie jest idealna i co jakiś czas trzeba ja przetasować i pozbyć się tych najbardziej humorzastych, mało płacących, nierzetelnych, wysyłających jedną małą rzecz na kwartał itd. Określenie puli klientów to proces, a nie stała.
  4. Czy warto współpracować z zagranicznymi biurami tłumaczeń i jak się tam zaczepić?
    Bardzo warto. Większość klientów zagranicznych będzie płacić więcej niż klienci polscy. Większość też będzie wymagać znajomości narzędzi CAT (różnych). O zagranicznych klientów warto się starać od samego początku np. za pomocą portalu http://www.proz.com. W opozycji - jak ognia unikać "wynalazków" typu http://www.zlecenia.przez.net/. Trzeba przegooglać się przez frazę "translation jobs" i wyszukać swoje miejsca, bo wiele zależy od branży, a tak ogólnych miejsc jak www.proz.com, które są jednocześnie rzetelne nie ma wiele.
  5. W jaki sposób zdobywać klientów indywidualnych: w jakim stopniu pomagają tu kontakty i znajomości, a w jakim np. własna strona www (od razu chciałbym zapytać o sens pozycjonowania takiej strony w wyszukiwarce)
    Niezwykle rzadko współpracuję z klientami bezpośrednimi i pomimo wyższych zysków w przypadku klientów bezpośrednich cenię sobie zakres prac technicznych, jaki wykonują za mnie biura tłumaczeń. Ciężko jest dać jakiś "złoty patent" na klienta. Ogólnie: być aktywnym, niekiedy warto pokazać na przykładach danej firmie, że ich aktualny dostawca tłumaczeń się nie sprawdza (ale z tym ostrożnie), pojawiać się na imprezach branżowych (targi itp.) i na konferencjach tłumaczeniowych, wszelkie znajomości to dobra rzecz (ale uważać na zagrywki typu "to po znajomości, jaki będzie rabat?").
  6. Czy warto zakładać DG na początku działalności
    Nie. Jak wspominałem na zajęciach, bez ważnej przyczyny działalność gospodarcza na początek jest bezsensem. Póki się da to trzymać się umów o dzieło.
  7. Czy warto aktywnie udzielać się na portalach typu Proz
    Warto. Każda rozpoznawalność nazwiska/marki procentuje. Nie warto żyć tego typu miejscami, ale warto pytać, gdy się nie wie i udzielać odpowiedzi, gdy się je zna.
Osobiste